Blizej Ghany - ambasada

Poprzedni post zawierał tak dużą ilość informacji na temat Ghany, że przeciętny czytelnik nie był w stanie przyswoić nawet jej połowy (mniej rozgarnięci zapamiętali około jednej czwartej tekstu). Z uwagi na powyższe, kolejne wpisy zamiast bazować na faktach i potwierdzonych informacjach, obfitować będą w plotki i zmyślone historie.

W tym miejscu mialo sie pojawic zdjecie Ambasady Ghanskiej w Londynie, ale nie udalo sie go przegrac z aparatu. Okazauje sie bowiem, ze teoretycznie malo przydatny kabel moze miec zastosowanie. Brak zdjecia nie powinien byc w odbierany w kategorii straty, gdyz nie bylo ono ani szczegolnie oryginalne ani ladne.

2 comments:

Anonymous said...

Hmm tymczasowo pozostaje Wam zgrywanie zdjęć z aparatu Ithaisy, JW

KarekDesign said...

Albo użyj funkcji Bluetooth