A jak oszczędzać będąc w Chinach? Kluczem do sukcesu są wspólne posiłki. W Chinach oznacza to bowiem, nie tylko siedzenie przy jednym stole, ale również jedzenie ze wspólnych półmisków. W polskiej restauracji każdy zostałby rozliczany dokładnie z tego co zjadł. Tutaj zamawia się wspólnie, a jak przychodzi do płacenia, najczęściej dzieli całą kwotę przez liczbę uczestników. I tu właśnie pojawia się pole do oszczędzania. System ten bowiem z założenia jest niedoskonały i nieweryfikowalny. Bo kto w takiej sytuacji jest w stanie określić, ile dokładnie się zjadło? Więcej czy mniej niż pozostali uczestnicy posiłku? Nie mówiąc już o zjedzonej wartości poszczególnych potraw. Jeśli jest się wystarczająco uważnym. I do tego sprawnie posługuje się pałeczkami. Można sporo zaoszczędzić.
Drugim sposobem na oszczędzanie jest zastosowanie w praktyce teorii przewag komparatywnych. Z teorii handlu międzynarodowego wiadomo, iż każdy naród przy zastosowaniu odpowiednich proporcji, może osiągnąć przewagę w produkcji konkretnego dobra. A jeśli może w produkcji, to tym bardziej w konsumpcji. I tak właśnie dzieje się w Qingdao. Limity w barach "All you can eat and drink" są ustalane według norm i możliwości chińskich. I nie uwględniają bynajmniej słowiańskich tradycji biesiadniczych i zamiłowania do dobrej zabawy.
Pomimo nawet sporych oszczędności, sposoby te, będą się nieubłaganie wiązać z utratą części naszej gotówki. Aby temu zapobiec, należy pamiętać o najważniejszej zasadzie. Zawsze korzystać z zaproszeń. Bo dlaczego by nie uszczęśliwić swoją obecnością na kolacji jednego czy dwóch tybylców? Wypełnaijąc ten chrześcijański obowiązek można dać radość, tym większą, im częściej pozwoli się im płacić.
Poniżej zdjęcie koreańckich przyjaciół:
Pani grilująca mięso:
oraz grilowane mięso i pieczarka:

6 comments:
techniki oszczedzania o ktorych tu mowa, Andrew rozwijal juz w Warszawie. Więcej szczegółów u mojej lodówki.
A też Doman opowiadasz. W Twojej lodówce nie ma nic poza piwem i przeterminowanym serkiem wiejskim.
Nie wierze własnym oczom mój brat oszczędza! Wydawało mi się to niemożliwe! Odkąd zaczął podbierać rodzicom pieniądze z sejfu nigdy później nie oszczędzał hehe
PS rewelacyjne zdjęcia ;)
Jurek! Myślę, że niektórych tajemnic rodzinnych nie powinno się upubliczniać!
Andrzej zgadzam się z tym co napisałeś. A Ty Maciek zanim coś napiszesz najpierw pomyśl!
kto to jest anna serwin?
Post a Comment