(Od ostatniego wpisu utknąłem na tej stronie na dobre)
Tak więc istnieją dwie alternatywne trasy kolejowe do Azji! Nie musisz już telepać się koleją transsyberyjską przez ponad tydzień, aby dotrzeć z Londynu do Pekinu. Teraz wystarczy, że złapiesz w Moskwie pociąg do Astany, stamtąd do Urumci i po kilku dniach dniach jesteś w stolicy Chin. W sumie może i wychodzi dłużej, ale za to trasa jest mniej uczęszczana.
Druga możliwość dotarcia do Azji, a w zasadzie trzecia (druga alternatywna), to tak zwana trasa południowa. Nie jest do końca jasne, dlaczego nadano jej taką nazwę, wiadomo natomiast, że w chwili obecnej nie należy ona do najprzyjemniejszych. Myślę, że nie chciałbym podróżować przy granicy z Afganistanem i przesiadać się na pociąg w Quettcie.



No comments:
Post a Comment