Brudna toaleta

Rzeczywiscie jest tu troche brudno. Chinczycy nie tyle nie dbaja o czystosc, co nie zauwazaja jej braku. To tak, jakby nie mialo wiekszego znaczenia, czy ulica jest czysta, czy jest na niej mnostwo smieci. Jest to o tyle zabawne, ze wiekszosc drog jest tu zupelnie nowa i wyglada o niebo lepiej niz w Polsce. A smieci po prostu do nich nie pasuja.

Ale nie o ulicach mowa. Najwiekszy szok to toaleta, choc w tym wypadku bardziej pasowaloby okreslenie sracz. O ile obok smieci mozna przejsc do porzadku dziennego, o tyle chinski kibel wciaz nie daje mi spokoju. Na sama mysl, zamieniam sie ognista kule zla i agresji, a cala moja dotychczasowa wiara w czlowieczenstwo bierze w leb. Ale nie dlatego, ze toaleta wyglada troche inaczej, nie ma muszli tylko wielka dziure w podlodze. Chodzi o to, ze kazda bez wyjatku, jest brudna i smierdzi. Bez wgledu na to, czy znajduje sie w domu, biurowcu czy restauracji, zawsze wyglada tak samo. Jak kibel na Dworcu Centralnym we wczesnych latach 90-tych. Nie jestem w stanie zrozumiec jak mozna normalnie dbac o swoje mieszkanie, sprzatac je i dekorowac, ale w ogole nie zwracac uwagi na to, jak wyglada toaleta. Jakby byla czyms zlym, czemu z zalozenia nie nalezy sie szacunek. Czyms, co zawsze powinno pozostawac pozostawac brudne i smierdzace. Swoistym siedliskiem szatana.

XXX

Jedna z komentatorek slusznie zauwazyla, ze problem toalet w Chinach jest tajemnica poliszynela i ze powinienem byc na niego odpowiednio przygotowany. Droga Wando. Jedna rzecz wiedziec. Druga przezyc. Zapewniam Cie, iz mimo wszystko szok jest.
Polecam link przeslany przez Wande:
http://gochina.about.com/od/tripplanning/ht/How2_Squat.htm

1 comment:

Wanda Rutkiewicz said...

Andrzej, pamiętaj: nie jesteś sam!

http://gochina.about.com/od/tripplanning/ht/How2_Squat.htm

O naiwności...Jeżeli jadąc do Chin choć trochę googlowałeś to musiałeś się na to natknąć.

Wyrazy współczucia z powodu dyskomfortu. Ahoj przygodo!