Głos Google

Google, jakby ktoś jeszcze nie wiedział, wymyśliło nowy telefon. Nie chodzi jednak o aparat, który przypina się kablem do gniazdka, albo o komórkę z dużym dotykowym ekranem. Bo też nie chodzi tutaj o żadne pudełko. Mowa o nowym podejściu do dzwonienia i o przeznaczeniu telefonu. 
Pamiętam, że kiedy pojawiły pierwsze komórki ludzie strasznie się z nich nabijali. Nie doceniali przełomowego osiągnięcia naukowo-inżynieryjnego. Śmiali się, bo aparaty były brzydkie, wielkie i ważyły po kilka kilogramów. Później, gdy pojawiła się nowsza technologia (gsm), z jej zgrabnymi i kolorowymi telefonami, po chwili też się z nich śmiano. Tym razem śmiali się eksperci i tak zwani ludzie z branży. Mówili, że aparaty w rzeczywistości są głupie, a całą robotę wykonuje za nie mała karta sim. No cóż, producenci chyba bardzo wzięli do sobie te słowa, bo po jakimś czasie pojawiły się w końcu smartphony. 
No dobrze, ale czy w przyszłości ze smartphonów ludzie też będą się śmiać? 
Tak. Bo takie jest prawo natury. Aparaty telefoniczne wykonują brudną telekomunikacyjną robotę, a w ostatecznym rozrachunku nie zyskują nic. Nawet odrobiny szacunku ze strony posiadacza. 
Teraz ma być podobnie. Rola smartphonów zostanie ograniczona do obierania i przekazywania danych. Jak na ironię, dużo większe znaczenie będzie miała ich szybkość, niż eksponowana mądrość. A winę za to ponosi przede wszystkim Google. 
To Google najbardziej inwestuje w chmurę, która odbiera resztki honoru upodlonym aparatom telefonicznym. To przez Google całe "myślenie" aplikacji odbywa się poza telefonem. I wreszcie to Google najbardziej promuje ideę, według której do dzwonienia można, ale wcale nie trzeba używać telefonu
Photo i szczegóły na temat Google Voice znajdują się na tej stornie.

1 comment:

KarekDesign said...

Choć to dalej nie rozwiązuje problemu braku zasięgu ;-)) Oj google, google trzeba najpierw dopracować starą poczciwą technologię!